Niewyczuwalny ochraniacz SISU

  • 1 października 2015

Od niedawna Grom ma przyjemność być partnerem firmy, która w swojej dziedzinie jest nie tylko pionierem, ale także najlepszym specjalistą w Stanach Zjednoczonych. Po nawiązaniu kontaktu z firmą SISU nie przypuszczaliśmy, że zaowocuje to pełnym pakietem sponsorskim dla drużyny i jednym z najważniejszych projektów jakie mieliśmy okazję do tej pory prowadzić.

Odpowiedzialność

SISU to amerykańska firma, która swoją nazwę zapożyczyła z fińskiego słowa określającego determinację i siłę i nie da się go bezpośrednio przetłumaczyć ani na język polski, ani angielski. Są jedynym producentem ochraniaczy na zęby poza Shock Doctor, który posiada wszelkie potrzebne atesty bezpieczeństwa. Nawet wielkie koncerny bokserskie nie zapewniają atestu przy zakupie ich produktów nie wspominając nawet o ubezpieczeniu. Nabywając „szczękę” SISU dostajemy gwarancję, że przy jakiejkolwiek kontuzji spowodowanej brakiem poprawnej ochrony produktu, firma zwróci nam pieniądze za naprawę zębów.

Czemu to takie dobre?

W lacrosse nie jesteśmy tak naprawdę narażeni na standardowe „wybicie” uzębienia, ale ukruszenia związane ze zgrzytającymi zębami w trakcie zderzeń z przeciwnikiem, sprintami, walką o piłkę, czy wznowieniami to chleb powszedni. W gamie produktów SISU każdy sportowiec znajdzie dla siebie odpowiedni rodzaj ochrony. Ochraniacze produkowane są w wielu wariantach: pełnym, lekkim i juniorskim. Ochraniacze „full” zapewniają ochronę właśnie typowo sportowcom zajmującym się sztukami walki, dyscyplinami kontaktowymi bez ochrony głowy, jak koszykówka, piłka ręczna, rugby. Wersja lekka, czyli „aero” to opcja, z której korzystają zawodnicy lacrosse i stołeczny Grom. Ochraniacz jest lżejszy i mniejszy choć zapewnia dokładnie taką samą ochronę jak „pełna szczęka”. Najważniejszym atutem ochraniaczy SISU jest to, że można w nich pić, mówić i bez przeszkód oddychać. Technologia zastosowana w tych produktach pozwala na dużo więcej niż normalne ochraniacze na szczęki nawet najlepszych firm znanych z ringów UFC, czy innych federacji sztuk walki. Przygotowanie SISU do pierwszego użycia może chwilę potrwać, gdyż materiał po wygotowaniu w ciepłej wodzie jest niezwykle delikatny. Przypomina w kształcie i gramaturze ser topiony, więc trzeba bardzo uważać. Materiał jest jednak tak zaprojektowany, że po każdym złym dopasowaniu do naszej szczęki w ciepłej wodzie przyjmuje swoją pierwotną formę.

Co na to Grom?

Mamy w swojej drużynie zawodników, którzy wcześniej wielokrotnie korzystali z różnych ochraniacze na szczęki i wszyscy zgodnie mówią, że jest to najlepszy produkt jakiego do tej pory używali. SISU to coś więcej niż tylko ochraniacz na zęby – to skok w technologii sportowej, który może ułatwić wiele elementów na boisku. Zaczynając od komunikacji, przez oddychanie na nawadnianiu organizmu kończąc.

W Polsce przedstawicielem firmy jest nasz dystrybutor sprzętu, firma Mesh Wizard.

Autor: Jakub Lipczik